Fotograficznie, Z życia Azylu

O króliku z AMC i nie tylko

7 października 2013

Liczba królików w Azylu od ok 1,5 miesiąca utrzymuje się na poziomie 60-70 par uszu i myślę, że musimy pożegnać się z myślą o tym, że to się zmieni ; )

Dzisiaj pod opiekę Azylu trafił kolejny królik. Niewiele rzeczy może nas zdziwić, ale muszę przyznać, że przeżyłam lekki szok, kiedy dowiedziałam się skąd pochodzi królik, którego dzisiaj zastałam w Azylu. Damska toaleta w galerii handlowej AMC w Toruniu. Królika wczoraj wieczorem znalazły sprzątaczki, kiedy siedział przy urządzeniu sanitarnym w jednej z łazienek : ] Brak słów, a z drugiej strony dobrze, że los postawił przed tym królem właśnie tą damską toaletę, z której trafił do Azylu. Gratulujemy pomysłowości…

Oto ona. Piękna, moim zdaniem bardzo młoda samiczka. Pewnie kolejny nieudany prezent, który przestał spełniać kryteria.

DSC02638.JPG

Letka jest piękna i bardzo przypomina Petitkę ; )

Response code is 404

Prawdopodobnie w sobotę do Azylu przyjedzie chory królik z Olsztyna, a nad nami wisi widmo przyjęcia 6 nowych królików

W najbliższym czasie musimy pomyśleć o tym, żeby przygotować regały w izolatce, w której przebywają Mosiniaki, ale to kolejny wydatek kilkuset złoty, tymczasem dzisiaj odebrałam faktury, obejmujące leczenie i zabiegi za cały wrzesień i ostatni tydzień sierpnia. Łącznie ok 3.800 zł, chociaż gdyby nie doc, wysokość tych faktur byłaby prawdopodobnie 3-4 razy większa…Niestety koszty utrzymania królików z Azylu wzrosły w każdym możliwym aspekcie, poczynając od pelletu, podkładów (ok 1.000 zł miesięcznie), przez zioła, siano (dzisiaj policzyłam, że króliki w Azylu zjadają ok 4-5 kg siana dziennie), granulat (ok 25 kg na 10 dni), ręczniki papierowe.

Faktury obejmują zabiegi sterylizacji i kastracji, ale również inne jak chociażby zabieg Kurt (z końca sierpnia), Hugo etc.

Response code is 404

Prosimy Was o udział w akcji OMYK – naprawdę każde 5 zł jest na wagę złota : *

Co to jest omyk – wiadomo. Mała wypustka na końcu królika. Omyk może być krótki lub podłużny, w kształcie puchatego pomponika lub ogonka bobra, ruchliwy lub trwale nieporuszony, zadarty w górę podczas przeganiania nieprzyjaciela lub podczas zalotów, opuszczony w stanie spoczynku. Na uszach królik się zaczyna, a na omyku się kończy. Omyk – mały, a niezbędny!

Fundacja „Azyl dla Królików” pod opieką ma obecnie ponad 100 omyków. Zwykle w Azylu królików było maksymalnie 30-40. Obecnie jest ich ponad 60. Utrzymać i oporządzić tyle ogonków to prawdziwe wyzwanie.

Dlatego zapraszamy Was do omykowej akcji specjalnej. Nasze omyki będą uradowane i najedzone, a łożący na omyki zostaną wyróżnieni.

O co chodzi?

Każdy OMYK wart jest 5 zł. Można wpłacić 5 zł, można więcej, ważne by dzieliło się przez 5. Jeśli wpłacicie np. 30 zł, będzie to oczywiście liczone jako 6 kolejnych OMYKÓW.

Co 25. OMYK, który wpłynie na nasze konto, zostanie nagrodzony paczuszką zawierającą Azylowy gadżet oraz smakołyki dla królika ufundowane przez firmę TIVO ( http://ti-vo.pl/).

O ilości dofinansowanych omyków będziemy informować Was na bieżąco.

Dodatkowo będziemy obficie i nieprzyzwoicie raczyć Was zdjęciami Azylowych omyków.

Dochód z akcji OMYK zostanie przeznaczony w całości na króliki będące pod opieką Fundacji i ich bieżące potrzeby (leczenie, karmę, pelet, podkłady higieniczne).

Akcja potrwa od 1 do 31 października.

Wpłat należy dokonywać na konto:

Nordea Bank 72 1440 1387 0000 0000 1533 1348
„Azyl dla Królików”
ul. Makowa 13
87-148 Łysomice

W tytule przelewu wpisując: darowizna akcja OMYK

OMYKI W GÓRĘ!

Response code is 404

* * *

Dzisiaj u doc było spokojnie, tzn. króliki z Azylu oszczędziły doc z uwagi na to, jak będą wyglądać kolejne dni, w tym piątek w Azylu.

Doktor pobrał wymaz u Lubczyka – reprezentanta Mosiniaków, które kichają i podejrzewamy, że zanim zachorowały na myxomatozę, były już nosicielami pasterelozy albo innej wspaniałości.

A jak Lubczyk? Zęby w znacznie lepszym stanie – przez ostatnie kilka tygodni, kiedy Lubczyk jadł jak na królika przystało, zaczęły się ścierać 🙂 Martwica na nosie – bez zmian, ale wstrzymujemy się z zabiegiem, czekając cierpliwie na to, aż sama odpadnie.

Waga – 2,6 kg! : D Doc nie mógł uwierzyć. Lubczyk ważył 1,05 kg…

Wymaz pobraliśmy również u kichającej Animy. Poza tym doc zbadał Cukinię. Ropień bez zmian, ale wstrzymujemy się z zabiegiem. W czw. kolejna wizyta.

* * *

Kasiu, trzymamy bardzo mocno kciuki za Momo : *

4 komentarze

  • Odpowiedź KarolinaK 7 października 2013 at 22:11

    Letka 🙂 piękna 🙂 ale zastanawia mnie geneza imienia :))) czy ma coś wspólnego z „toaletka” 😀

    • Odpowiedź Ola 8 października 2013 at 08:02

      O genezę trzeba zapytać Kasię (od Momo), która rzuciła takiego hasło w gab. u doc, a mi się bardzo spodobało : ))) chociaż myślę, że to ma zw. z toaletką : P

  • Odpowiedź Joac 7 października 2013 at 21:42

    A co się dzieje z Momo?
    Letka jest prześliczną, elegancką królisią… Ja wiem, jak to brzmi, ale zostawienie jej w damskiej toalecie i tak nie jest aż takie najstraszniejsze… Przynajmniej nie zmarzła i było wiadomo, że ktoś ją szybko znajdzie…

  • Odpowiedź Vakme 7 października 2013 at 20:55

    Kurczę, galeria handlowa… Biedny misiak. Ludzie naprawdę nie mają granic.
    A królisia jest śliczna, mam nadzieję, że szybko zapomni o tym, co ją spotkało. W akcji Omyk już brałam udział, ale w najbliższym czasie wezmę udział ponownie – tylko zbiorę trochę kasy (:

  • Skomentuj Joac Anuluj

    *