Fotograficznie, Z życia Azylu

Środa (11.09.2013 r.)

11 września 2013

Nie lubię deszczu. To nie był łatwy dzień, chociaż kiedy wychodziłam wieczorem z Azylu, odczułam ulgę. Tak jak co dzień.

Dzisiaj rano okazało się, że w pomieszczeniu, w którym przebywają Mosiniaki, najpóźniej jutro zaczyna się remont ( to pomieszczenie zostanie przeznaczone na szatnię dla wolontariuszy schroniska). W związku z tym musieliśmy się przeprowadzić. Po chwili zastanowienia, razem z Agnieszką zdecydowałyśmy, że króliki przeniesiemy do pomieszczenia, które należało do królików w przeszłości. Wiosną tego roku zostało ono gruntownie wyremontowane i niczym nie przypomina już miejsca, od którego kilka lat temu zaczynaliśmy naszą przygodę z Azylem. Króliki z Mosiny jeszcze przez miesiąc muszą być odseparowane od innych królików, ze szczególnym wskazaniem tych nieszczepionych na myxomatozę. Poza tym potrzebujemy miejsca, które mogłoby pełnić rolę izolatki/kwarantanny. W tej chwili w Azylu przebywa magiczna liczba 68 królików. Mamy nadzieję, że w najbliższym czasie uda nam się rozładować interwencyjny tłok, ale nie powstrzymamy pewnej tendencji ; ) Interwencje to nasze przeznaczenie : P

Wracając do tematu, w najbliższym czasie chciałybyśmy lepiej zagospodarować pomieszczenie, w którym obecnie przebywają Mosiniaki. Na szczęście pomieszczenie jest wyremontowane, dlatego będzie to wyłącznie kwestia regałów, takich jak w Azylu. Mamy o czym myśleć : )

Response code is 404

* * *

4 lipca 2013 r. do Azylu przyjechały króliki z interwencji w Pile, a wśród nich Saphira, dzisiaj szczęśliwa w swoim domu tymczasowym : )

Response code is 404

3 sierpnia 2013 r. pod skrzydła Azylu trafiły króliki z interwencji w Mosinie pod Poznaniem. Myślę, że tego Pana nie muszę nikomu przedstawiać : P

Lubczykon Wielki – je, je i je…

Response code is 404

24 sierpnia 2013 r. przywiozłyśmy do Azylu króliki z Częstochowy, wśród nich była Dymka, która żyje z zaawansowaną encephalitozoonozą. Szanse na wyprowadzenie małej na prostą są niestety małe. Z drugiej strony, patrząc na Dymkę, na jej apetyt, zachowanie trudno powiedzieć, że to koniec. 

Response code is 404

Razem z Dymką pod opiekę Fundacji trafiła również Karotka – czyt. niesamowita agentka. Wiem, że to nieprzyzwoite. Nie tak powinno się wychowywać króliki, ale co my na to poradzimy…Karotka śpi wyłącznie na stoliku. Dzisiaj obudziła się dopiero po 2h od mojego przyjścia :] Króliki biegały, szalały, ja biegałam po Azylu, a Karotka była pogrążona w głębokim śnie…; )

Response code is 404

* * *

Dla wielbicieli głębokiego, orzechowego spojrzenia – Podgrzybek. Wielk królik o gołębim sercu, który od razu docenił możliwość korzystania z kuwety. Brawo! : )

Response code is 404

Na koniec nasza sierotka Gąska, która je wyłącznie papki, stąd brudny od rodicare nosek.

DSC06389.JPG

 Dzisiaj, dzięki Oli, do Pani Kasi (groomera) pojechały kolejne króliki z interwencji w Częstochowie. Jutro będą zdjęcia : )

4 komentarze

  • Odpowiedź Szpaqus 11 września 2013 at 21:53

    No pięknie. Widzę że nasz azylowy Pies [czyt. Karotka] dorobiła się nawet podkładu na stoliku żeby w pupcie nie było za twardo 😀 W sumie Corn miał pozwolenie na siedzenie na parapecie, tak samo Lola (nasiusiała na kwiatka…), więc nic dziwnego że mamy kolejny przypadek rozpieszczonego królika – ale jak im odmówić jak one tak patrzą?
    Roszponka właśnie rozłożyła się na podłodze, przed chwilą miałyśmy półgodzinną sesję miziania (totalnie odpłynęła – westchnęła i rozluźniła mięśnie), ale mycie się na leżąco to już szczyt lenistwa!

    • Odpowiedź Ola 11 września 2013 at 22:00

      Żeby Karotce nie było zbyt twardo, jutro pod podkład dostanie koc 😛

  • Odpowiedź Ola 11 września 2013 at 21:44

    Izolatka ma być na stałe, a biorąc pod uwagę to, że większość królików, która do nas trafia, to króliki chore, obawiam się, że miejsca w izolatce nigdy nie będzie zbyt dużo…:P Natomiast co do kolejnego pomieszczenia stricte takiego jak Azyl, w schronisku nie ma już miejsca, które moglibyśmy w taki sam sposób zagospodarować, a dla nas współpraca ze schroniskiem jest pod każdym względem bezcenna. Zobaczymy jak będzie w przyszłości…Nie potrafimy stać w miejscu i mamy różne szalone pomysły, więc wszystko przed nami 😛 Póki co dajemy radę z 68 królikami, więc i tak nie jest źle, a my musimy skupiać się przede wszystkim na szukaniu domów tymczasowych i stałych, tak, aby z uwagi na więcej miejsca, nie zapomnieć o tym, co najważniejsze 🙂

    Tak czy inaczej w najbliższym czasie dokonamy pomiarów pod regał do izolatki i będziemy działać 🙂 Musimy tylko poczekać aż Mosiniaki będą w pełni zdrowe i gotowe do tego, aby przebywać z innymi królikami 🙂

    Co do Podgrzybka, w tej chwili nie wykazuje żadnych symptomów chorobowych, ale czy jest w 100% zdrowy dopiero się okaże po wizycie wet. Jest cudowny. Zgadzam się 😛 Na jednym ze zdjęć podaje mi nawet łapę 😛

  • Odpowiedź Eliz 11 września 2013 at 21:32

    Fanką Lubczyka byłam od dawna.. Jak już gdzieś pisałam, ten chłopak daje nadzieję! :* Niech rośnie i tyje..? 😛
    Ale podgrzybek.. ZAKOCHAŁAM SIĘ! <3 To jest tak piękny królik.. Czy On jest zdrowy?
    A co do pomieszczenia, teraz robicie z niego izolatkę.. I tak będzie na stałe, czy za jakiś czas to będzie po prostu kolejne pomieszczenie Azylu tak jak to pierwsze? 🙂

  • Napisz komentarz

    *